Czytasz=Komentujesz
Obudziłam się na kanapie, ze stolika wzięłam swój telefon i sprawdziłam godzinę. Była 10.30, dziewczyny jeszcze spały. A myślałam, że to ja jestem śpiochem. Wstałam z kanapy i udałam się na góre. Z mojego pokoju wzięłam ubrania i czystą bieliznę. Z przygotowanym zestawem udałam się do łazienki. Wzięłam orzeźwiający prysznic, po umyciu dokładnie się wytarłam. Ubrałam się, wysuszyłam włosy po czym związałam je w wysokiego kucyka. Zrobiłam mój standardowy makijaż i zeszłam na dół. Dziewczyny nadal spały, postanowiłam zrobić naleśniki i obudzić dziewczyny. Poszłam zobaczyć czy mam potrzebne składniki, niestety nie mam wszystkich. Ubrałam buty, wzięłam portfel i telefon i udałam się do najbliższego supermarketu. Wzięłam koszyk i zaczełam szukać potrzebnych produktów. Jajka, mleko, mąka, cukier, nutella, dżem truskawkiwy i porzeczkowy, wino, ciastka, cukierki, kawa, ciasto czekoladowe, sok pomarańczowy, czekolada ze wszystkimi rzeczami udałam się do kasy i zapłaciłam za zakupy. Wzięłam siatki z zakupami i udałam się w drogę powrotną do domu.
***
Weszłam do domu, zdjełam buty i za swój cel obrałam kuchnię. Zaczełam robić upragnione naleśniki. Gotowy posiłek wraz z dodatkami postawiłam na stole. Do szklanek wlałam sok pomarańczowy i również postawiłam na stole. Poszłam obudzić dziewczyny, które odziwo jeszcze spały. Postanowiłam obudzić je w nieco brutalny sposób. Poszłam zpowrotem do kuchni skąd wzięłam dwie szklanki, nalałam do nich wody z kranu. Wróciłam do salonu ze szklankami. Podeszłam do Alice i zawartość jednej ze szklanek wylałam jej na twarz, obudziła się z krzykiem. Ignorując mordę spojrzenie blondynki zawartość drugiej szklanki wylałam na Van, która tak samo jak blondynka obudziła się z krzykiem.
-Jak dobrze, że wstałyście. Zrobilam naleśniki.- uśmiechnełam się do nich.
-Wstałyśmy?! Sama nas... Czekaj co? Naleśniki!- Vanessa od zawsze kochała moje naleśniki. Całą trójką ruszyłyśmy do kuchni.
***
-Na górze macie dwie łazienki idźcie się ogarnąć.- powiedziałam do dziewczyny. Al i Van udały się na górę, a ja zaczełam sprzątać. Nagle poczułam wibracje spowodowane moim telefonem. Wyciągnełam urządzenie z tylnej kieszeni i zaczełam czytać sms'a.
"Będę o 19.00, ubierz się ładnie Darling. Gdzieś cię zabieram ;*
Twój koszmar xx"
Czekaj! Co?! On zabiera mnie w jakieś nie znane mi miejsce! Nie nie zgadzam się!.
"Nigdzie z tobą nie jadę !"
Kliknełam "Wyślij" i wyłożyła telefon na swoje miejsce. Znów poczułam wibracje. Otworzyłam wiadomość.
"Nie przyjmuje odmowy. Wyciągnę cię nawet w dresach. Ale lepiej ubierz sukienkę.
Twój koszmar xx"
_______________
Zdjęcia
1. Strój Ellie
2. Standardowy makijaż Ellie
3. Buty Ellie
4. Naleśniki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz